Hejo ! Jak widać , a może raczej słychać dodałam muzykę :D Mam nadzieję , że się wam podoba :3 Ten rozdział miał być trochę dłuższy , ale no tak wyszło , że gdybym napisała tu wszystko co chciałam to byłby strasznie długi :P Więc postanowiłam , że reszta będzie w XIII albo w XIV rozdziale :D Zobaczy się ;) A teraz Zapraszam do czytania :* ;)
********
- To było pyszne ! - Kolacja była pyszna szczególnie omlet , który zrobił . Do tego były jeszcze kanapki i herbata .
- Na pewno nie tak dobre jak obiad zrobiony przez ciebie .
- Nie przesadzaj .
- Wcale nie przesadzam .
- Dobra już dobra . Która godzina ?
- Hmm... 19.35 .
- Czyli mamy jeszcze sporo czasu .
- To co robimy ?
- Może w coś zagramy ?
- Ale w co ?
- Masz karty ?
- Chyba tak .
- To zagramy w pokera .
- Takiego zwykłego ?
- A kto powiedział , że zwykłego ?
- Co masz na myśli ?
- Co Ty na rozbieranego pokera ?
- I to mi się podoba .
Wstaliśmy i poszliśmy szukać kart . Same ich znalezienie zajęło nam z 15 minut . Gdy już je znaleźliśmy ubraliśmy się w ciuchy i rozpoczęliśmy grę .
- Przegrasz .
- Prędzej Ty .
- No to się zobaczymy . Ale stawiam warunek .
- Jaki ?
- Rozbieramy się tylko do majtek .
- Ok . Ja też mam pewien warunek .
- Jaki ?
- Przegrany musi coś zatańczyć . Coś bardzo , bardzo seksownego .
- Dobra . - I tak oto rozpoczęliśmy grę .
*********
Graliśmy już dobra godzinę . Oczywiście nie obyło się bez kłótni , ze któryś z nas oszukuje . Teraz oboje siedzieliśmy tylko w spodniach . Więc ten , który przegra będzie musiał tańczyć .
- Sprawdzam .
- No nie ! - Przegrałem . On miał karetę króli , a ja kolor .
- Już nie mogę się doczekać .
- Naprawdę muszę to robić ?
- Zgodziłeś się .
- Och no dobra . - Weszliśmy na górę . Włączyliśmy komputer ponieważ , Sasori uznał , że do tego potrzeba odpowiedniej muzyki .
- Znalazłem .
- Co ?
- Idealną muzykę .
- Czyli ?
- " I want your bite " ( Dodałam tą piosenkę do play listy i jest ostatnia ;) )
- O mój .... Dobra .
Sasori usiadł na łóżku i obserwował każdy mój ruch . Podszedłem do komputera i lekko wahałem się czy to włączyć bo najnormalniej w świecie wstydziłem się . W końcu przełamałem się i włączyłem muzykę . Przez pierwszą chwilę delikatnie poruszałem biodrami lecz po chwili widząc aprobatę w oczach Sasoriego nabrałem pewności . Moje ruchy stały się pewniejsze i bardziej śmiałe . Podszedłem do łóżka i usiadłem na kolanach Sasoriego i powolnymi ruchami zacząłem się o niego ocierać . Mina Sasoriego mówiła sama za siebie podobało mu się i to nawet bardzo . Pchnąłem go , aby się położył i równo z końcem piosenki złączyłem nasze usta w pocałunku . Całowaliśmy się żarliwie tak jakby jutro miało nigdy nie nadejść .
- Kocham Cię . - Powiedziałem gdy przerwaliśmy pocałunek .
- Ja ciebie też . A jutro musisz iść do do domu ?
- No niestety . Po jutrze szkoła .
- Ty się szkołą martwisz ?
- No tak trochę .
- Olać szkołę jeden dzień nikogo nie zbawi .
- Przyznaję Ci racje , ale co na to twoja mama ?
- Hę ?
- Czyżbyś już zapomniał , że jutro wraca ?
- No tak moja mama . A może zdarzy się cud i będzie musiała zostać na jeszcze jeden dzień ?
- Ty i te twoje pomysły . - Uśmiechnąłem się rozbawiony jego pomysłem .
- Nie śmiej się .
- A kto powiedział , że ja się śmieję ? - Przetoczył nas tak , że teraz ja leżałem pod nim .
- Masz łaskotki ?
- Nie ... - Skłamałem bo wiedziałem do czego to zmierza .
- Zaraz to sprawdzimy ...
- Co ..... Ahahahahaha ..... - Moje ciało wygięło się w spazmach śmiechu .
- A mówiłeś , że nie masz łaskotek .
- Hahaha .... Sasori .... Błagam ... przestań .
- To mnie pocałuj .
- Jak ... Przestaniesz ....hahaha.... Mnie łaskotać .
- Dobra .
- Przez ciebie mnie policzki bolą .
- Wybacz , ale coś obiecałeś .
- No tak .... - Złapałem go za kark i przyciągnąłem do pocałunku . Nasze języki zaczęły wirować w namiętnym tańcu . W pewnym momencie sam przerwałem pocałunek . - Zadowolony ?
- I to bardzo .
- Wiesz co może uda mi się przekonać mamę żeby pozwoliła mi tu zostać do poniedziałku .
- Było by wspaniale . A chcesz zobaczyć coś wspaniałego ?
- Co ?
- A więc chcesz ?
- I to bardzo .
- No to jak chcemy iść musimy się ubrać .
- Ok . - Po 5 minutach byliśmy gotowi . - Idziemy ?
- Poczekaj tylko jeszcze wezmę latarki .
- Po co ?
- Przydadzą się .
- Ty chyba nie chcesz iść do lasu prawda ?
- A nawet jeśli ... To co ?
- Nie lubię lasu nocą .
- Nie bój się . Przecież jestem z tobą .
- Wcale się nie boję .
- Wcale , a wcale . Idziemy ?
- Tak . - Wyszliśmy z domu i poszliśmy w stronę lasu . Po 10 minutach byliśmy już pod lasem . Wyglądał strasznie , a zarazem tak magicznie .
- Idziesz czy będziesz tak stał ?
- Zaczekaj na mnie ! - Włączyłem latarkę i podbiegłem do niego . - No wiesz ty co ?! A jak bym się tak zgubił ?
- Przecież bym cie tak nie zostawił .
- A tak poza tym gzie idziemy ?
- Do chatki Puchatka po miód .
- Hahaha... A tak na poważnie ?
- W miejsce gdzie zakochałem się w aniele .
- Co .... ty ... właśnie ? - Dłuższą chwilę zajęło mi zrozumienie , że On chyba mówi o mnie . - Ty masz na myśli mnie ?
- A kogo innego mógłbym mieć na myśli mój " Aniele" ?
- No tak .... - Teraz dziękowałem , że jest ciemno i Sasori nie może zobaczyć moich rumieńców .
- Jesteśmy . - O mój ... Ale tu pięknie . - Światło księżyca rzucało blask na całą polanę.
- Chodź . Sasori złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę jeziora . Gdy doszliśmy nie mogłem oderwać od niego wzroku . W tafli wody odbijało się nocne niebo i czubki drzew .
- Piękne prawda ?
- Najpiękniejszy widok jak dotąd widziałem w moim życiu . Dziękuje , że mnie tu zabrałeś .
- Dla Ciebie wszystko . - Po tych słowach podszedł bliżej i objął mnie w pasie opierając głowę na moim ramieniu .
- Sasori...
- Hmm..?
- Bo ja ....
- Znowu boisz się mi coś powiedzieć .
- No, bo się wstydzę .
- Jesteś strasznie wstydliwy .
- Nic na to nie poradzę .
- Ale ja to w tobie lubię dzięki temu jesteś , jeszcze bardziej słodki . A wracając do tematu co chciałeś mi powiedzieć ?
- Bojachcętoztobązrobić - Wybełkotałem niezrozumiale .
- Co powiedziałeś ?
- No , że ...
- Że ?
- Że chce się z tobą kochać .
- Ty... Jesteś tego pewny ?
- Gdybym nie był to nie mówił bm tego prawda ?
- No w sumie racja , ale Ty jesteś pewny , że tego chcesz?
- Tak .
- Dobrze .
- Moglibyśmy zrobić to jutro ?
- Jutro ?!
- Proszę .
- Ale , wiesz , że to jedna z ważniejszych decyzji jakie podejmujesz ?
- Wiem i wiem , że chcę Ci się oddać cały .
- Więc już jutro .
- Dziękuje . - Mimo , iż bałem się jak nigdy . Wiedziałem , że będzie to najwspanialsza rzecz w moim życiu .
- Wracajmy już dobrze ?
- Dobrze . - Wracając całą drogę trzymaliśmy się za ręce . Trwaliśmy w ciszy , ale ona nam w ogóle nie przeszkadzała . Gdy wróciliśmy do domu od razu poszliśmy na górę .
- Która ?
- 23 .
- Już ?
- Nom . Ten czas strasznie szybko mija .
- Idziemy spać ?
- Mhm ... - Na potwierdzenie tego Sasori ziewnął że zmęczenia . Gdy się położyliśmy od razu wtuliłem się w Sasoriego . Biło od niego ciepło i spokój .
- Tak bardzo cię kocham .
- Ja ciebie też . Najbardziej na świecie . Dobranoc .
- Dobranoc . - Po tym Sasori pocałował mnie w czoło i przytulił jeszcze mocniej . Zasnąłem niedługo po tym podobnie Sasori .
*******
No i jak się podobało ?? Osobiście uważam , że końcówka jest trochę nie udana , ale cóż . Co do następnego rozdziału powinien być w piątek bądź w sobotę zobaczy się :D Tak to chyba już nie mam nic więcej do powiedzenia , więc do następnego :3 :*
Pozdrawiam :
Mirajane <3
Ojojojojoj !!! Jak słodko !!! Teraz tylko czekać na....Mrrrrrr.....No xd . Mam nadzieję, że kolejny rozdział będzie jeszcze szybciej :D. Miałam nadzieję, że to już teraz będzie :D Będę się śmiała jak nagle rodzice Sasoriego wrócą . A tu nagle SasoDei w ich łóżku :D . Ojej. No cóżz rozdziału na rozdział co raz lepiej. Ale rób więcej opisów :S Czekam na next'a :* <3
OdpowiedzUsuńJesteś genialna, serio xD Zajebisty pomysł z tą grą w pokera :D
OdpowiedzUsuńMasakra! Deiuś zatańczył dla Sasorisia <33 *-* Jaram się tym jak głupia xD oj, pewnie mu stanął.......... Włos na głowie! Haha :D Jednak "Bojachcętoztobązrobić" zamieniłabym na"Bojachcęzrobićztobąseks" Hahaha :D Ja i ta moja wyobraźnia xdd
To jest coraz lepsze :D ale ja chcę więcej niż miłości między naszymi chłopakami, żeby było gorąco i wgl. Wiem, wiem, że jest tu tego aż za nadto, ale mi ciągle mało xD ja jestem jakaś niewyżyta xD :D nwm co ci jeszcze napisać. Czekam na kolejny rozdział i wgl fajna muzyczka :p dodaj duzio menszusiuf i będzie git. A i jeszcze - mam wielki zarzut.. :(
KRÓTKO.!!!! >:C
XD
tona tyle i koniec. A i wgl to zrobisz ze swojego bloga jakiegoś por.. ka tak jak ja? :)