Przez kilka następnych dni spędzałam dużo czasu z Naomi dzięki czemu się do siebie zbliżyliśmy . Postanowiłem , że muszę z nim porozmawiać i wyznać mu to co do niego czuję . Właśnie wychodziłem ze szkoły kiedy usłyszałem za sobą głos Naomi.
- Dei , poczekaj !
Przystanąłem aby na nią poczekać . Po chwili już stała obok mnie .
- A więc kiedy mu powiesz ?
- Jutro , ale nie wiem jak mam mu to powiedzieć .
- Sama nie wiem , może zaproś go w jakieś wasze ulubione miejsce . Macie takie prawda ?
- Mamy , ale nie mogę Ci powiedzieć gdzie ono jest .
- Szkoda...Ale skoro to sekret to wytrzymam .
- Ok . To do zobaczenia .
- Tak , do zobaczenia i powodzenia z Sasorim .
- Dzięki . - Uśmiechnąłem się do niej . Ona odpowiedziała tym samym .
****
Resztę dnia spędziłem u siebie w pokoju rozmyślają o Sasorim i o jutrzejszym dniu . W myślach modliłem się by ten dzień nie nadszedł bo bałem się tego .
****
Dziś w szkole myślałem , że jeszcze trochę , a pozabijam wszystkie dziewczyny w szkole . Zawsze gdy tylko próbowałem do niego podejść był z jakąś dziewczyną . Byłem cholernie zazdrosny , bo to ja powinienem być na miejscu tych dziewczyn .
- Kurwa .... - W pewnym momencie nie wytrzymałem i zakląłem pod nosem .
Na szczęście pod koniec dnia szczęście mi sprzyjało . Zobaczyłem , że Sasori jest sam więc podbiegłem do niego .
- Hej .
- O hej , a gdzie zgubiłeś swoją koleżankę ?
-Huh...?
- No nie udawaj , że nie nie wiesz o kogo mi chodzi .
- A , o Naomi Ci chodzi to zwykła przyjaciółka , a poza tym chce Cię poznać .
- Aha .
- Ale nie o tym teraz . Masz dzisiaj czas ?
- No mam , a co ?
- To dobrze bo chcę z tobą porozmawiać.
- O czym ?
- Dowiesz się , gdy się spotkamy .
- No powiedz.
- Nie powiem .
- Ale...
- Bez żadnych "ale" mi tu . Przyjdź dzisiaj o 17 na polankę wtedy wszystkiego się dowiesz .
- No dobra , ale powiesz mi też o tej twojej "przyjaciółce" .
- Oh , no dobra .
****
Z domu wyszedłem przed 17 . Gdy doszedłem Sasoriego jeszcze nie było więc usiadłem na molo i czekałem . Ale z każdą chwilą byłem coraz bardziej zestresowany . Bałem się , że gdy mu "To" powiem On mnie znienawidzi , będzie się mną brzydził .
Moje rozmyślenia przerwał głos Sasoriego .
- Hej . Długo czekasz ?
- Nie .
Usiadł koło mnie , a ja myślałem , że serce wyskoczy mi z piersi .
- A więc jaka ona jest ?
- Ale kto ?
- No ta twoja "przyjaciółka" .
- Czemu chcesz rozmawiać o Naomi ?
- No , chcę wiedzieć jaka jest dziewczyna mojego przyjaciela .
- Eeee....!!?? Jak dziewczyna ??!!
- No w końcu o tym chciałeś ze mną porozmawiać . Prawda ?
- Co ? Nie , Naomi to tylko przyjaciółka , a przez kilka ostatnich dni dawała mi porady co do pewnej sprawy .
- Jakiej sprawy ?
- No właśnie o tym chciałem Ci powiedzieć .
- Aha , no to .... O co chodzi ?
Teraz się zawahałem , byłem przerażony . Poczułem jak w gardle rośnie mi ogromna gula i słowa nie chciały wyjść z moich ust .
- No , bo Ja ... Ja..
- Tak ?
- Ja ... Nie mogę .
- No powiedz , jak zacząłeś to skończ .
Sasori mówił do nie spokojnym i ciepłym głosem co dodało mi trochę pewności siebie . W końcu postanowiłem , że mu powiem i teraz nie mogę zrezygnować .
- Sasori , Ja .... Kocham Cię .
- Co Ty przed chwilą powiedziałeś ?
- Kocham Cię . - Wyszeptałem i spuściłem głowę w dół zamykając oczy . Bałem się teraz spojrzeć mu w oczy .
- Dei ... Spójrz na mnie .
Jego głos był spokojny i taki czuły . Niepewnie podniosłem głowę , otworzyłem oczy i spojrzałem na niego . Uśmiechał się , a w jego oczach było tyle czułości .
- Dei , Ja też Cię kocham .
- N-Naprawdę ? - Nie mogłem uwierzyć w to , że Sasori odwzajemnia moje uczucia .
- Tak , kocham Cię .
Byłem szczęśliwy i nie mogłem się powstrzymać i rzuciłem się Sasoriemu na szyję uśmiechając się od ucha do ucha . Sasori odwzajemnił uścisk .
- Dei ... dusisz .
- Oh ! Przepraszam .
- Nie ma za co .
Po tych słowach zaczął się do mnie przybliżać , był coraz bliżej i bliżej . Nasze usta dzieliły milimetry , gdy poczułem jego ust na swoich przymknąłem oczy . Pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny poczułem jak przejeżdża swoim językiem po mojej górnej wardze rozchyliłem delikatnie usta . Po chwili mogłem się delektować rozkoszą jaką dawał mi Sasori pieszcząc moje podniebienie i policzki , przy okazji zahaczając swoim językiem o mój zapraszając do wspólnej zabawy . Już po sekundzie nasze języki splotły się w namiętnym tańcu walcząc o dominację . Po pewnym czasie zaczęło nam brakować powietrza więc przerwaliśmy nasz pocałunek . Wtuliłem się w Sasoriego , biło od niego ciepło i spokój . W jego ramionach czułem się bezpieczny . Wiem też jedno teraz byłem najszczęśliwszym człowiekiem na całym świecie .
- Sasori , czy My teraz jesteśmy parą ?
- A chcesz być ze mną ?
- Tak . A Ty chcesz być ze mną ?
- Oczywiście .
Cmoknąłem go w policzek . Sasori przytulił mnie do siebie mocniej jakby chciał się upewnić , że to nie sen i , że zaraz nie zniknę . Chciałem aby ta chwila trwała wiecznie , ale mój dziadek kiedyś mi powiedział słowa które zapamiętam do końca życia : " Gdyby każda piękna chwila trwała wiecznie nie było by czego wspominać ." Poczułem ciepły oddech Sasoriego na swoim karku przez co zadrżałem , a po chwili usłyszałem jego aksamitny głos obok mojego ucha .
- Dei robi się ciemno wracajmy .
- Musimy ? - Zapytałem z nie krytym żalem w głosie .
- Wiem , też nie chcę wracać , ale musimy . A poza tym mam dla ciebie pocieszenie . - Mówiąc to uśmiechał się do mnie figlarnie.
- Jakie ? - Zapytałem zaciekawiony .
- A no takie , że po jutrze jest piątek , a moja mama wyjeżdża na weekend i wraca w poniedziałek na wieczór .
- Czyżby to była jakaś propozycja ?
- A jeśli powiem , że tak to zgodzisz się na nocowanie u mnie w ten weekend ?
- Oczywiście , że tak .
- A więc teraz czas na tę bardziej oficjalną część . A więc Deidara czy nie zechciał byś nocować u mnie w ten weekend ?
- No oczywiście , że chcę u Ciebie nocować .
- To jesteśmy umówieni . A teraz wracajmy .
- Dobrze , wracajmy .
Wstaliśmy z molo i ruszyliśmy w stronę ścieżki . Droga minęła nam na rozmowie i wygłupianiu się . Gdy doszliśmy na miejsce na pożegnanie pocałowaliśmy się .
- Dobranoc , Dei .
- Dobranoc .
Gdy byłem w połowie drogo do mojego domu czyli gdzieś tak na środku ulicy usłyszałem głos Sasoriego więc odwróciłem się w jego stronę .
- Słodkich snów .
Na moje policzki wstąpił lekki rumieniec , szybko się odwróciłem mając nadzieję , że ich nie zauważył . Nadzieja matką głupich .
- Do jutra . - Rzuciłem na odchodne .
I tak właśnie skończył się najszczęśliwszy dzień w moim życiu . Gdy szedłem spać nie myślałem o niczym innym jak Sasori i jak wspaniały będzie ten weekend .
****
Na dziś koniec . Mi się wydaje czy to jak na razie najdłuższy rozdział ? Dobra nie ważne . :D Mam nadzieję , że rozdział się spodobał . :3 Następny rozdział będzie króciutki no niestety , ale nie martwcie się już piszę 7 rozdział który będzie lekko z humorem . :D Jak na razie cieszcie się szczęściem naszych bohaterów bo później tak kolorowo to nie będzie . Wiem Diabeł ze mnie . :D
Aaaaaaaaaaa !!!! Beznadzieja. Po prostu nie da się czytać.
OdpowiedzUsuń.
.
.
.
Przecież wiesz, że żartuję xD. A więc Kawaiiii <3 Lovciam. Genialne. Pocaunek najnajnajnaj(po jeszcze paru naj) lepszy jaki czytałam xd. Już wiem, co się zdarzy u Sasoriego....... zboczona 69 wraca xD....... wiesz przez kogo tak ciagle gadam o 69. No, ale trudno. W końcu jestem głupia blondynka..... -,- trudno xD Dosyć nawijania o sobie. A więc bossssssskie. Czekam na nexta...... te scenki z Dei i Sasorim będa mi się śniły po nocach życzę weny.
Sssupeeeeerrrrrr.!!! :D nareszcie nasi bohaterowie ruszyli do przodu xD i ten całus... Mrr.. *-* świetnie opisany. Teraz to ja tak mordkę ciesze xdd i wgl przez cb czuje niedosyt, siedzę tu, przed tym monitorem i się po prostu nie ruszam z rozdziawionymi ustami, szeroko otwartymi oczami i kurdę... Nie wiem co powiedzieć O.o kocham Cię i czekam na kolejny rozdzialik xD =D <----A taki zaciesz to ja przez cb będę miała jeszcze przez najbliższe kilka minut :)
OdpowiedzUsuńWitam!
OdpowiedzUsuńZ tej strony Ren Choi Haden z TzS.
Chciałam zapytać, czy twoje zamówienie jest nadal aktualne.
Jeżeli tak - zapraszam tu (klik:)) (nie sugeruj się zamkniętą kolejką u mnie - nie jest ona zaktualizowana), a jeśli nie, przepraszam za spam i życzę miłego dnia!
Pozdrawiam!