- Dobrze - usłyszałem głos mamy dochodzący z kuchni oraz bardzo przyjemne zapachy .
- A gdzie jest tata ?
- Musiał wyjechać w delegacje na 4 miesiące.
- Znowu , przez to ojca ciągle w domu nie ma.
- Wiem , ale co się na to poradzi , że twój tata ma taką prace.
- Wiem to ...
- A jak w nowej szkole?
Wyczułem że mama specjalnie zmieniła temat. Nie za bardzo lubiła rozmawiać o pracy ojca.
- Nawet nieźle.
- Cieszę się. A obiad będzie za 30 min.
- Aha - opowiedziałem i poszedłem na górę do swojego pokoju.
****
Po obiedzie wpadłem na pomysł aby , przejść się do lasu , który był ok.10 min drogi od mojego domu. Gdy wyszedłem minąłem jeszcze kilka domów i byłem przy lesie. Szedłem już jakiś czas czują miękką wyściółkę leśną pod stopami i czując miły zapach. Po pewnym czasie doszedłem do małej polanki na , której środku było jeziorko. Bez zastanowienia podszedłem do jeziorka i usiadłem na molo. Zacząłem podziwiać niebo i krajobraz odbijający się w tafli wody.
- Hej mogę się dosiąść ?
Usłyszałem głos za mną więc obróciłem się , aby zobaczyć kto to i mnie zamurowało to był Sasori.
- Jasne - odpowiedziałem i odwróciłem się . Siedzieliśmy w ciszy mi to nie przeszkadzało , Sasoriemu chyba też.
- Hmm...Co tak właściwie tu robisz ?
- Mieszkam nie daleko , a niedawno się przeprowadziłem , więc postanowiłem się przejść aby poznać okolice . A ty ?
- Ja .... po porostu lubię tu przychodzić , a że też mieszkam niedaleko mogę tu przychodzić kiedy tylko chcę.
- Aha. wiesz co , nie wydajesz się taki "oschły" jak wydałeś mi się w szkole.-powiedziałem i od razu pożałowałem czemu najpierw coś powiem dopiero później myślę.
- Czemu wydałem Ci się "chłodny" ?
- No wiesz jakoś nie widziałem żebyś z kimś rozmawiał , a co niektórzy omijają Cię szerokim łukiem.
- Po prostu uważam , że nie są warci uwagi ,a poza tym jakoś nie przepadam za kontaktami z ludźmi.
- Dlaczego ? Przecież z przyjaciółmi zawsze raźniej .
- Może i tak , ale ciężko by mnie było do tego przekonać.
Albo mi się wydało , albo Sasori się lekko uśmiechnął.Ja też się uśmiechnąłem.
- Ja Cię przekonam do tego
- Powodzenia
Rozmawialiśmy jeszcze trochę.
- Chyba pora się zbierać , zaczyna robić się ciemno.
- Serio...? - Dopiero wtedy spojrzałem na niebo i uświadomiłem sobie , że na serio robi się ciemno.- Masz rację wracajmy.
Poi drodze rozmawialiśmy nawet nie zauważyłem kiedy wyszliśmy z lasu.
- Hej...Deidara kojarzysz jeszcze ze światem ?
- Hmmm... A tak , tak - odpowiedziałem lekko zawstydzony i zmieszany , tym że się rozmarzyłem i chyba poszedł bym dalej , gdyby Sasori mnie nie upomniał .
- Dobra ja mieszkam tutaj.
Wtedy też spojrzałem w stronę domu Sasoriego i stwierdziłem , że jego dom jest całkiem ładny.
- A ty ?
Obróciłem głowę w bok aby móc pokazać Sasoriemu gdzie mieszkam i mnie zamurowało. Ja i Sasori mieszkamy na przeciw siebie.
- Ja mieszkam tam. - Wskazałem palcem dom na przeciw domu Sasoriego.
- Czyli będziemy się często widywać.
- Na to wygląda.
- Do zobaczenia.
- Tak do zobaczenia. - Odpowiedziałem .
Po pożegnaniu każdy z nas poszedł w swoją stronę. gdy tylko wróciłem do domu nie mogłem przestać się uśmiechać.
****
Na dzisiaj tyle:D Mam nadzieję , że rozdział się wam podoba :D Następny rozdział przewiduję na następną środę , choć może dodam wcześniej , jeżeli będę miała wolną chwilę ;)
Wasza :
Mirajane <3
Wasza :
Mirajane <3
Ooooooo ^.^ jak słodko. Jednak Dei mylił się co do Sasoriego. Nawet nie zauważył zmroku xD . Rozwaliło mnie zstąpienie Dei. A mógł iść dalej bynajmniej do jego domu. Też chce takich sąsiadów. Jaram się. Oj jaram xD czekam na ciag dalszy. Przy okazji u mnie rozdział III. Zapraszam :
OdpowiedzUsuńNever-say-i-love-you.blogspot.com
Milo ze mam taką przyjaciółkę <3
. Akane
Super rozdział, naprawdę świetny xD fajnie, że mieszkają naprzeciwko siebie. Oj coś czuję, że będzie się działo.! :3 :D mam nadzieję, że nasi bohaterowie będą w końcu słodką parką xD <3 rozdział po prostu kawaii :* (*,*) tak więc pozostaje mi tylko cierpliwie czekać na kolejne rozdziały <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam twoja wierna fanka i przyjaciółka :)